Tropikalny krajobraz wewnątrz Majorki, czyli Sa Calobra i wąwóz Torrent de Pareis. Wakacje na Majorce cz. III

Dawno nie widziałem tak wielu potencjalnych planów filmowych, o takiej różnorodności, tak blisko siebie. To wszystko serwuje nam niepozorna mieścinka na zachodnim brzegu Majorki i znajdujący się przy niej skarb.

Szalona serpentyna Ma-2141 powstała tylko w jednym celu. By połączyć z resztą wyspy rybacką wioskę Sa Calobra. Droga kończy się więc dużym parkingiem, za którym czeka mikroskopijny z kolei port ukryty w małej zatoczce. Wyglądem przypomina plener filmowy do „Wielkiego Błękitu”.

Sa Calobra

Z kolei nieco dalej cumują luksusowe jachty i żaglówki kryjąc się wśród skał. Tu spokojnie mogłaby być kręcona kolejna część „Piratów z Karaibów”.

Sa Calobra

Ale umówmy się, większość nie przyjeżdża tu zwiedzać sennego portu. Sa Calobra leży u ujścia malowniczego wąwozu. Potok Torrent de Pareis wpada tu do Morza Śródziemnego. Przy samym brzegu jest szeroki i wysoki. Porośnięty bujną zielenią. Przypomina południowoamerykańskie krajobrazy. Spokojnie mogłaby tu powstać kolejna część „King Konga”.

Torrent de Pareis

Wyżej wąwóz staje się wąski i skalisty. To popularny cel trekkingów. Z portu do wąwozu prowadzi krótka ścieżka, której fragmenty pokonuje się wykutymi w skale tunelami. Wąwóz kończy się malowniczą co prawda, ale kamienistą plażyczką. Nie odstrasza to niektórych turystów, ale ci pragnący większego komfortu zawijają tu łódkami i z ich pokładów oddają się kąpielom. Stąd również można zamawiać rejsy do pobliskich miasteczek.

Na koniec trochę informacji praktycznych. Sa Calobra i wąwóz Torrent de Pareis były dla nas częścią jednodniowej wycieczki, na którą wypożyczyliśmy samochód. Trasa wiodła z północy wyspy, przez serpentynę Ma-21-41 (o której już pisaliśmy), Sa Calobrę właśnie, do Sóller i Valldemossy (o których napiszemy wkrótce).


ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MAJORKI

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *